Wiersze pisze, poematy

Początek bitwy na razie odbywał się na obrażliwe wyzwiska i miny. Imperator Retuniusz spojrzał na Pola Kuntenerkowskie. Na przeciw jego armii stała ława barbarzyńskiej piechoty. Krążący nad polem bitwy gęś kapitolinska zmachała się nieco i postanowiła gdzieś usiąść. Ptaszysko sfrunęło i osiadło powoli na otwartej przyłbicy legata Scyzoriona Glaudiusa Kielcussa. Klapa z trzaśnięciem opadła przycinając dowódcy legionu jęzor w połowie długości. Ałłłłłaaaa!- zawył z bólu Scyzorion. Jiiiichaaa-zarżały spłoszone konie jazdy Pedrusa. Ty gnoju!-wrzasnął legat na ptaka. Ale niewyrażnie bo stłuczony jęzor rwał jak cholera. Do boju?- legioniści się rozejrzeli Do boju? Neeee!-wrzasnął Scyzorion Eeeeee-wrzasnęło wojsko i ruszyli w kierunku umocnień barbarzyńców. Kurwaaaaaaaaa!!!-krzyknął już wyrażniej legat. Huuuuurrrrraaaaaa-odkrzyknęły legiony. Scyzorion coś bełkotać ale żelazna ława wojowników parła już na przód. Jazda sarmacka mająca bardzo rozwinięty instynkt lojalnościowy pogalopowała z nimi prowadzeni przez swego wodza zezowatego kniazia Miodomordego. Gdzie oni tak pędzą- powiedział ze swego wzgórz sztabowego Imperator. Miała zaczynać artyleria. Po ostrzale z balist i katapult miała iść lechicka piechota a z flanki półnosni Ostrogoci króla Fazikenryka? Legion Scyzoriona miał uderzać na koncu. Senator Taplarus przyłożył dłoń do czoła i śledził przesuwający się w kierunku stanowisk Hunów obłok kurzu. Nie trzeba było głupot o barbarzyńskich skarbach opowiadać boski Auguście. Wojsko z dawna nieopłacone. Chciwe na łupy. Żołnierze to proste chłopy. Nie rozumieją metafor.A ci pożal się Boże nasi sojusznicy...to cud Cezarze że udało ci się zmontować taką koalicję. Wokół nich z okrzykami Łałałałałałałałał!! orbitował sarmacki szwadron który z powodu nadmiernej prędkości i zeza kniazia Miodomordego nie mógł trafić w bitwę. Szeregi legionistów Scyzoriona łupnęły w palisady i umocniena Hunów z takim hukiem że było to słychać aż w Rawennie. Hunowie słysząc huk pobledli. Ognia-wykrzyknął Atylla. Rzym z katapult wali.Podjarana widokiem walki i zazdrością o łupy ruszyła lechicka piechota. To znaczy miała ruszyć. W ich szeregach nagle zaczął się jakiś tumult i Słowianie nagle zaczęli tłusc się między sobą. Wizygoci  Fazikenryka aby przypadkiem nie oberwać odsunęli się od nich a wokół Lechitów utworzyli koło.Krakowianie zaczęli tłusc się między sobą krzycząc Wisła, Crakowia. Legia kurwa!. -krzyczeli Wielkopolanie. Lech dziady-odpowiadali Mazowszanie.Calisja Prosna króle- darli się kaliszacy.. Bitwa jak widać nabierała coraz większego rozpędu. Jowiszu panie . Ale burdel- jęgnął imperator.



Copyright Disclaimer.

All videos and galleries were made and uploaded for entertainment purposes.
I do not own the pictures or music that are used in these photos galleries and videos.
The images and music used, remain the property of the respectful copyright owners.
If you do not like that your music or picture is available for viewing and listening, just email me.
If it is necessary to remove it, it will be removed. Thank you!

Back to Szydera